piątek, 20 maja 2016

Ciąg dalszy nastąpi(ł) #1

Hej!
Wprowadzam na bloga nowy dział - Ciąg dalszy nastąpi(ł) ! Wszystko dlatego, że zrezygnowałem z pisania recenzji mang od ich drugiego tomu. Zwykle jest on albo bardzo podobny do poprzedniego, albo praktycznie nie ma o czym pisać. Ale spokojnie, bo wymyśliłem sposób, żebyście ciągle wiedzieli, czy "Pluto" trzyma poziom a "Green Blood" się nie zepsuł. Co jakiś czas będę pisał taki właśnie post - będzie w nim pojawiać się parę moich opinii o mangach (oczywiście z krótkimi zarysami fabuły) od tomu drugiego. Oczywiście w tego typu postach będą mogły pojawiać się spoilery do poprzednich części, więc osoby, które nie są zapoznane z daną mangą czytają na własną odpowiedzialność. Koniec ogłoszeń parafialnych, zaczynamy!

Pluto #2
Gesicht poznając Atoma, kolejnego robota masowego zniszczenia, któremu grozi śmierć, zostaje w pewien sposób oczarowany jego podobieństwem do ludzi. Jednak kiedy dochodzi do kolejnego morderstwa, a nasz dzielny detektyw odkrywa swoją mroczną przeszłość, zaczyna się prawdziwa masakra...
Tom czytało się ciężko, głównie przez to, że niekiedy położenie bohaterów zmieniało się z kadru na kadr i trudno było się w tym połapać. Jednak nie mam wątpliwości, że "Pluto" jest mangą genialną, po prostu arcydziełem. Mroczny, niezwykły klimat, trochę akcji, polityki i napięcia, wszystko to czyni pozycję prawdziwą perełką. I jeszcze te rozważania na temat natury ludzkiej (i nie tylko)... Chyba nie muszę pisać, czy polecam tę mangę.
Ocena: 10/10

Wzgórze Apolla #3
Kaoru decyduje się pokazać Ritsuko jak bardzo ją kocha, całuje ją, mówi "wesołych świąt" i cieszy się, jaki to on jest szalony. Dziewczyna zamiast powiedzieć coś sensownego robi dramę i ucieka z płaczem.
Drugi tom był o niebo lepszy. Tu autorka niebezpiecznie zbacza z mangi dla kobiet w stronę szojki, a wszystko polewa dużą ilością dramatyzmu, żeby nie powiedzieć przedramatyzowania. O ile w pierwszych dwóch częściach fabuła rozwija się wolno i subtelnie, to tu rusza z kopyta niczym Rainbow Dash w "My Little Pony". Jeśli mam wspomnieć o dobrych stronach tomu to będzie to pokazanie przeszłości jednego z bohaterów co uzasadnia jego osobowość. Mimo to seria zaliczył a duży spadek jakości i trudno będzie jej wrócić do poprzedniej formy.
Ocena: 6/10

Tokyo Ghoul #2
Bycie ghulem nie jest łatwe - Kaneki musi przyzwyczaić się do nowego trybu życia, a  to wymaga od niego wiele poświęceń. Biedny chłopak, jeszcze niedawno człowiek, a teraz potwór zjadający ludzi, musi nauczyć się polować...
Ale czy na pewno potwór? "Tokyo Ghoul" jest mangą przewrotną - najpierw wrogami są ghule, a potem ludzie. To samo w sobie daje materiał do rozważań. Poza tym drugi tom tej historii jest niezwykle wyważony - mamy tu bitwy, dramat, elementy komediowe i mroczny klimat. Ze zdziwieniem zauważyłem, że będąc osobą, która tak sceptycznie podchodziła do tej serii, stała się jej fanem. Całość czyta się naprawdę dobrze, więc polecam z czystym sercem.
Ocena: 9/10

Tokyo Ghoul #3
Po śmierci matki Hinami ta zaczyna żyć w Anteiku. Jednak dziewczyna nie może wytrzymać presji i robi coś, co zdecydowanie przeczy zdrowemu rozsądkowi. Tym czasem Kaneki i Touka starają się zmylić śledztwo w jej sprawie i przybywają do siedziby ludzi, którzy pragną ich zagłady...
TG wreszcie dało mi się sklasyfikować - jest to bez wątpienia mroczny shonen. Cały trzeci tom skupia się wokół dwóch walk, a pod koniec następuje ciekawy, chociaż niekoniecznie dobrze skonstruowany zwrot akcji (ale muszę uczciwie przyznać, że takiego obrotu wydarzeń się nie spodziewałem). Komiks, co najlepsze, nie przestaje wciągać i choć trzeci tom czytało się szybko, to nie pozostawia niedosytu. Warto kupić mimo paru wad.
Ocena: 7/10

2 komentarze:

  1. Pluto zaczęłam dopiero, gdy zebrałam już całość, po czym przeczytałam praktycznie za jednym razem. :P Manga zdecydowanie warta polecenia. Tokyo Ghula przeczytałam jeszcze przed ogłoszeniem wydania w Polsce i jakoś straciłam chęć na zbieranie tej serii (na półce stoi samotny pierwszy tom...). Ewentualnie później będę szukać jakiejś dobrej okazji, bo sama historia naprawdę mi się podobała. Mam też nadzieję, że Waneko zdecyduje się na Tokyo Ghoul:re. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tokyo Ghoul przez pierwsze dwa tomy obiecuje dużo, ale potem zamienia się po prostu w dobry, mroczny shonen. Jeśli nie lubisz takich klimatów, to raczej nie ma sensu dalej zbierać. Również liczę na to, że Waneko to wyda. Parę dni temu przeczytałem Pluto 3-4 i jak 3 było super tak tom 4 mi nie siadł. Co nie zmienia faktu, że już nie mogę doczekać się zakończenia :D

      Usuń