sobota, 5 marca 2016

Luty 2016 - podsumowanie

Hej!
W tym miesiącu było skąpiej niż w styczniu, oszczędzam na Pyrkonowe premiery, Blame! w twardej okładce i te sprawy, więc staram się mniej kupować. W każdym razie w podsumowaniu kwietniowym  możecie liczyć na małą rewolucję. Oprócz mang i jednej light novel luty pozwolił mi sięgnąć po 15 starych numerów magazynu "Otaku", które kupiłem w rozsądnej cenie na Allegro. Nie zrobiłem osobnych zdjęć, ale kałaj-twarzyczkę Madoki z jednej z okładek macie w tle pierwszego zdjęcia. #Takżetę, podsumowanie start!


W lutym, jak już pisałem, moja kolekcja powiększyła się o jedną light novel, "Zerową Marię i Puste Pudełko". Jestem pewien, że żaden Europejczyk ani Amerykanin nie wymyśliłby tak pokręconej i psychodelicznej książki. Szkoda, że jest tak mało opisów, dosłownie jakby nic w otoczeniu nie było na tyle ciekawe by je opisywać. Mimo to przyjemnie i przede wszystkim szybko się czyta. I czemu zdjęcie tej głupiej okładki wyszło tak brzydko, ja się pytam?


Dalej mamy już drugi tomik "Noragami", którego recenzję pierwszej części znajdziecie tu. Jest to niezłe fantasy z elementami obyczajowymi, trzeci tom również niedługo przybędzie (chociaż znając szybkość Yatty, nie wiem, czy na pewno "niedługo"...). Jeszcze nie czytałem, ale zapowiada się bardzo fajnie. Znając życie za jakiś czas pojawi się recenzja. I jeszcze pytanie mojej nie-animomangowej, ale mniej więcej znającej podstawy koleżanki, której pokazałem okładkę - "czy to hentai?". Widząc moją minę upierała się, że wygląda jak takie mocne ecchi, jak to ona określiła "lekki hentai". Cóż, oceńcie sami czy tak jest ;D.


Recenzja pierwszego tomu "Silver Spoon" pojawiła się już na blogu, więc nie będę się tu rozpisywał. O, dobra komedia od wybitnej autorki. Jeśli lubicie naprawdę śmieszne żarty i nie boicie się ewentualnego zanudzenia niektórymi fragmentami, to śmiało.






I ostatnia manga w podsumowaniu, czyli już czwarty tom "Opowieści Panny Młodej". Ponieważ Studio JG postanowiło grzecznie wydać siódmy, wziąłem się za nadrabianie. Zdradzę tylko, że poziom pierwszego tomu ciągle jest utrzymany. "Opowieść..." to manga, którą po prostu trzeba przeczytać, naprawdę warto. I oczywiście te piękne, twarde okładki...
To już koniec podsumowania, wiem, trochę w lutym biednie. Jak ja lubię takie posty, gdzie mogę sobie luźno popisać, teoretycznie o mangach ale w praktyce o niczym... :D No nic, mam nadzieję, że Wam się podobało. Możecie pochwalić się w komentarzu, co Wy w lutym nabyliście i podzielić się Waszymi spostrzeżeniami na temat okładki "Noragami"...

4 komentarze:

  1. Maria była w porządku, chociaż bez żadnych zachwytów. Spodziewałam się czegoś lepszego, szczerze mówiąc.
    A co do Noragami, to mi nie przeszkadzają takie okładki - dla mnie wyszła ślicznie. A eksponowanie kobiecych walorów jeszcze nikomu nie zaszkodziło, prawda? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Ciekawa byłabym notki o Otaku, niekoniecznie o tym numerze ale nawet porównaniu kilku, jeśli chciałoby Ci się nad czymś takim przysiąść. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też okładka Noragami wygląda super ( ͡° ͜ʖ ͡° ). Jak komuś może to przeszkadzać ( ͡° ͜ʖ ͡°)?
      Bardzo chętnie w wolnym czasie napiszę notkę Otaku, może jako taki kolejny luźny post, fajny pomysł. Mam tego sporo, więc czemu nie.

      Usuń
  2. Przyznam że do tej pory nie mogę uwierzyć iż na naszym rynku jest coś o tytule "Zerowa Maria i puste pudełko", jak powiedziałam o tym koledze, to mnie wręcz wyśmiał... aż mu nie pokazałam w necie. xD Mam chęć kupić choćby dla samego tytułu, ale czekam jednak na recenzje, czy warto. : ) W sumie to nad wszystkimi kupionymi przez Ciebie tytułami się zastanawiam. : ) Może w końcu się zdecyduję, choć a jeden z nich? ; )

    Widzę też, że u wielu osób kwiecień będzie baaaardzo bogatym w mangi miesiącem. xD I tak sobie myślę - czy to, że przedłużyli mi umowę o pracę to znak, bym zamówiła Blame! w twardej okładce? :D

    Pozdrawiam. : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to znak :) Blame! w twardej okładce, które zresztą już zamówiłem, jest warte wszystkiego :D. A Zerową Marię możesz spokojnie kupić, jeśli nie zniechęcają Cię braki opisów.
      Teraz ten luty i marzec to taka cisza przed burzą, która będzie w kwietniu. I zresztą nie tylko u mnie :)

      Usuń